Aby zapewnić poprawne działanie i wyświetlanie tej strony Twoja przeglądarka musi zezwalać na wykonywanie skryptów JavaScript!
obóz letni Rycerka Górna 2015 - relacja
[ dodano:  sobota, 4 lipca 2015 przez:  Maria Sowa ]
Informacje

Zakończyliśmy dzisiaj pierwszy wakacyjny obóz - dla dzieci w Rycerce Górnej. Było sporo emocji, dużo aktywności, turnieje, tradycyjne zajęcia i treningi 2 razy dziennie. Mimo, że najmłodsi uczestnicy mieli po 9 lat to wszyscy, bez wyjątku, mimo upałów ostro ćwiczyli - nie tylko na treningach :) Doskonaliliśmy umiejętności sprzątania przy codziennych kontrolach czystości, każdy rozegrał 3 turniejowe mecze w piłkę nożną, niektórzy po raz pierwszy strzelali z łuku grali w baseball, wyszli nocą na podchody do lasu... Wszyscy możemy być z siebie dumni, nikt nie wymiękł, a na koniec pochwała od senseia :)


Jak było dokładniej możecie przeczytać poniżej:

Dzień 1. Zajechaliśmy szczęśliwie na obiad (tradycyjny niedzielny - rosół, kurczak, ziemniaki i nasze ulubione buraczki), późnej tradycyjne dwa treningi, na których zaczęliśmy karate od podstaw - postawa, jak czerpać siłę z podłogi, koordynację w technikach karate, timing i odrobinę kata, teraz toczy się rozgrywka w mafię. 
Nazwy pokojowe już wybrane, herby narysowane, a hasła zapamiętane.
Jutro mamy nadzieję na odrobinę słoneczka, które wysuszy nam murawę na boisku.

Dzień 2. Na obozach dobrze wiemy, że w dojo można nie tylko trenować, ale też oglądać filmy :)
A dzisiaj wszystko było pierwsze - pierwsze strzały z łuku, pierwsze mecze badmintona i w piłkę nożną, pierwsze rzuty szurikenami, pierwsza wyprawa do sklepu (nowego!), a teraz pierwszy film. A na obiad pierwsze naleśniki, no na jednym się nie skończyło ;)
Na treningach pierwsze podejście do nauki kitei, pierwsze testy techniki mawashi-geri i nauka nowej techniki nożnej, dla wszystkich pierwsza. Składy drużyn do turnieju piłki nożnej wybrane, w tym roku zmierzą się ze sobą marchewki, piłkożercy, ananasy, rzodkiewki, ogórki i minionki. 

Dzień trzeci, podobno kryzysowy. PODOBNO :D  Po południu rozegraliśmy pierwszy mecz baseball, a rano rozpoczęliśmy turniej piłki nożnej - rozegraliśmy dwa mecze: minionki vs. piłkożercy oraz ananasy vs. rzodkiewki. Minionki (Weronika, Amelia, Alicja, Kuba K. oraz sensei Maria) wygrały z piłkożercami (Dawid, Tomek, Marysia, Marta i Karol) 3:1, a rzodkiewki (Paweł J. Kuba F. Martyna S. Bartek S. oraz Anastazja) wygrały 4:3 z ananasami (Bartek R. Karolina, Kuba W. Paweł G. oraz Wojtek W.). Wieczorem kolejna porcja meczy i podchody. O treningach też nie zapominamy, mimo że pogoda nie zachęca do przebywania na sali ;) Czekając na odpowiednią ciemność podchodową kolejne mecze turnieju piłki nożnej. Ananasy vs. ogórki (Jasiek, Patryk, Laura, Wojtek D. Julia P) oraz Piłkożercy vs. marchewki (Bartek B. Bartek P. Mateusz, Martyna B. oraz Maciek). Ogórki rozgromiły ananasy 4:0 i tym samym zmusiły jednego z faworytów do walki o piąte miejsce Emotikon wink drugi mecz zakończył się zwycięstwem 3:0 marchewek. Jutro okaże się kto będzie walczył w meczach o pierwsze i trzecie miejsce.

dzień 4. Dzisiaj półmetek obozu, czyli przyspieszamy. Dzisiaj zakończyliśmy fazę grupową turnieju piłki nożnej - w finale zmierzą się ze sobą marchewki oraz ogórki, o trzecie miejsce zawalczą minionki z rzodkiewkami, a o zaszczytne piąte miejsce staną do walki ananasy i piłkożercy. Po południu wyprawa do sklepu i turniej łuczniczy, który wygrały dwa Pawły - wśród młodszych triumfował Gabzdyl, a wśród starszych niepokonany okazał się Jęsiek, który w środek tarczy trafił 5 razy na 6 strzałów. Na treningach uczyliśmy poprawiać siebie nawzajem, jak skutecznie zablokować, odrobina kata i trochę kumite - w końcu zbliżają się turnieje :)
Wieczorem, po kontroli czystości czeka nas jeszcze turniej wiedzowy, a na dobranoc film. 
Turniej wiedzowy wygrał pokój Tępych dzid, czyli Dawid, Tomek, Bartek R. i Paweł Jęsiek, który w dogrywce pokonał pokój Watahy (Laura, Martyna S. Amelia, Julia, Karolina i Weronika), trzecie miejsce zdobyły "Dziewczyny z pod ciemnej planety" (pisownia oryginalna), czyli Anastazja, Alicja, Martynka, Marysia i Marta.

dzień 5. Duże piłki są lepsze od małych, szczególnie jeśli gra się w kartofla. Wiemy, bo próbowaliśmy :)
W sprawie piłek rozstrzygnięta została kwestia piątego miejsca w piłce nożnej - zdobyły je ananasy, co oznacza, że na szóstym miejscu uplasowali się piłkożercy. Pozostając w klimacie turniejowym - kata wygrali: Anastazja, Tomek, Kuba F. oraz Bartek B. Jutro konkurencja kumite, kendo, no i w końcu wybierzemy najlepszą drużynę piłkarską. Dziś wieczorem ognisko oraz programy artystyczne.

Dzień 6. Turniej kumite wygrali: Anastazja, Mateusz, Kuba K oraz Paweł J. W kendo najlepsi okazali się: Martyna B,Mateusz, Marta oraz sensei Maria (widać kobiety lepiej władają mieczami :) ) 
Całotygodniową punktację pokojową zwyciężyły "Dziewczyny z pod ciemnej planety" (pisownia oryginalna), czyli Anastazja, Alicja, Martynka, Marysia i Marta.


 



  Komentarze:
pokaż >
wczytywanie wczytywanie...


Dodaj:


zapisywanie zapisywanie...