Aby zapewnić poprawne działanie i wyświetlanie tej strony Twoja przeglądarka musi zezwalać na wykonywanie skryptów JavaScript!
obóz we Władysławowie - jak było?
[ dodano:  środa, 2 września 2015 przez:  Maria Sowa ]
Informacje

Tradycyjnie wakacje zakończyliśmy letnim obozem we Władysławowie dla młodzieży i dorosłych połączonym ze zgrupowaniem kadry wojewódzkiej młodzików. Przez 10 dni codziennie trenowaliśmy po 4 godziny, a do tego jeszcze inne atrakcje, a jak było dokładnie możecie przeczytać poniżej:

Przyjechaliśmy w czwartek w niepełnym składzie, bo 3 juniorów do niedzieli przebywała jeszcze na zgrupowaniu kadry narodowej. Od razu rozpoczęliśmy dzień treningiem na plaży, kąpielą w morzu (niby wszyscy narzekają, że woda chłodna, a jednak zawsze ktoś się popluska :) ) i innymi plażowymi rozrywkami. Wieczorem treningi na boisku i tak nam upłynął czas do niedzieli kiedy to dojechali do nas sensei Michał, sensei Julka oraz Nikodem. W poniedziałek wycieczka do Jurato-Helu, czyli chodzenie po malowniczych wydmach, skoki, które możecie obejrzeć na zdjęciach, gra w kartofla i niezmiennie 2 treningi. We wtorek odrobina odpoczynku, oczywiście nie od treningów ;) A w środę piesza wycieczka na przylądek Rozewie, 15-kilometrowy spacer połączony z treningami zajął nam prawie cały dzień, bo wieczorem na chętnych czekała jeszcze dyskoteka kolonii obok :)Przez kolejne dni grę w kartofla zamieniliśmy na rozgrywki baseballowe, a podczas treningów pojawiały się elementy związne z Międzynarodowym Testem Sprawności, który jest obowiązkowy dla kadry młodzików. W ostatnie dni zakończyliśmy rywalizację w kata i kumite, na koniec emocje związane z egzaminami oraz chrztem obozowym oraz wycieczka na strusią fermę do Połchowa. Turniej kata wśród młodzików zwyciężył Dawid, wśród juniorek sensei Julia, a wśród juniorów i starszych sensei Maria. Turniej kumite rozegraliśmy w mniej licznych grupach, za to w systemie każdy z każdym i tak wśród młodzików znowu wygrał Dawid, wśród juniorek sensei Julia, w grupie kadetów najlepszy okazał się sensei Daniel, a wśród juniorów sensei Kłosek ;)

Pogoda dopisała, więc po 10 dniach wróciliśmy wypoczęci, lepsi w karate i opaleni do domów - efekty można zobaczyć na treningach ;)

Spora galeria do obejrzenia na naszej stronie na Facebook'u - warto obejrzeć! :)



  Komentarze:
pokaż >
wczytywanie wczytywanie...


Dodaj:


zapisywanie zapisywanie...