Aby zapewnić poprawne działanie i wyświetlanie tej strony Twoja przeglądarka musi zezwalać na wykonywanie skryptów JavaScript!
turniej w Zielonej Górze - relacja
[ dodano:  poniedziałek, 11 kwietnia 2016 przez:  Maria Sowa ]
Informacje

Wprawdzie  Zielona Góra jest miastem  żużla , ale  3.04 główne wydarzenia sportowe w tym mieście związane były ze sportami walki.

    W Niedzielę 3. kwietnia na hali CRS w Zielonej Górze odbyła się IV edycja Ogólnopolskiego Turnieju Sztuk Walki w Karate Tradycyjnym o Puchar Prezydenta miasta Zielonej Góry.  Równocześnie na 3 matach toczyła się rywalizacja w karate tradycyjnym, karate kyokushin oraz ju-jitsu.

    Same tylko zawody karate tradycyjnego zgromadziły prawie 400 zawodników, w tym 13 reprezentantów bytomskiego Ipponu. Nasi zawodnicy wywalczyli łącznie 8 medali w tym 3 z najcenniejszego kruszcu.
    Bardzo udany debiut na zawodach takiej rangi zaliczył Dominik Lubos. Wychowanek sensei Marysi startował ze znacznie bardziej doświadczonymi zawodnikami  i pomimo tego zaprezentował się bardzo dobrze,  odpadając w ćwierćfinale po bardzo wyrównanym pojedynku. 
    Martynka Bielak i Mateusz Osypanka niestety musieli się pożegnać z drabinką turniejową już w pierwszej rundzie.

    Następnym startującym był Wojtek Całka. Wojtek już od pierwszej rundy musiał się mierzyć z utytułowanymi, uzdolnionymi i dobrymi przeciwnikami. Mimo to udało mu się dojść aż do finału, w którym uległ  wielokrotnemu medaliście  Pucharu Polski – Kamilowi Rakowi z Krakowa.
   Po zakończeniu startów młodzików przyszła pora na konkurencje juniorskie i seniorskie. Na pierwszy ogień poszło kata, czyli układy formalne. 
   W kategorii junior barw Bytomia broniło 6  zawodników. W I rundzie odpadł Dawid Gryzik, a Jarek Turlajew po wygraniu pierwszej rundy musiał uznać wyższość klubowego kolegi, Bartka Bielaka. Ten ostatni przegrał chwile później w ćwierćfinale z reprezentantem gospodarzy. Jasiu Miodek również wygrał swój pierwszy pojedynek, jednak później zabrakło szczęścia. Paweł Jęsiek  zaprezentował się co najmniej dobrze przechodząc do ćwierćfinału. W nim jednak przegrał z Patrykiem Ziętkiem, który został jedynym medalistą z całej naszej szóstki. Patryk w półfinale uległ starszemu i znacznie bardziej doświadczonemu Dawidowi Wnękowi z Niepołomic.

   W najstarszej kategorii startowali  senseiowie  Maria i Michał. W kata kobiet ta pierwsza nie miał sobie równych pozostawiając w pokonanym polu m.in. mistrzynię świata w kata drużynowym Joannę Musiał z Niepołomic  oraz wielokrotną medalistkę mistrzostwa Polski,  Europy i świata Magdę Mielnik z Krakowa. W kategorii mężczyzn sensei Michał okazał się najlepszy  wśród bardzo utytułowanych zawodników np. Wiktora Staszaka z Niepołomic.

   Potem nadszedł czas na to, na co wszyscy czekali czyli  walki kumite.

  W kategorii juniorów młodszych nasz klub był reprezentowany przez Dawida Gryzika, który dobrze poradził sobie w I rundzie, natomiast w II przegrał z przyszłym medalistą zawodów.
  Juniorzy starsi  byli kolejną mocno obsadzoną konkurencją. Paweł Jęsiek zanotował po raz kolejny niezły start,  dostając się do półfinału,  w którym jednak musiał uznać wyższość reprezentanta Niepołomic. Równie dobrze zaprezentował się Jarek Turlajew, którym po kilku wygranych walkach dotarł do półfinału. Tam po intensywnym i emocjonującym pojedynku ostatecznie przegrał z aktualnym mistrzem świata Dawidem Wnękiem.
   W kumite seniorek sensei Maria toczyła walki z samymi zawodniczkami reprezentacji Polski. Mimo to udało jej się dojść do finału,  w którym przez wskazanie przegrała z Magdaleną Mielnik.

   Ostatnim zawodnikiem,  który startował był sensei Michał. Wszedł do półfinału po widowiskowym zwycięstwie nad zawodnikiem z Krosna Odrzańskiego. Następnie wygrał przez  wskazanie z aktualnym mistrzem Polski, Europy i świata  Konradem Irzykiem. W finale Michał spotkał się z doskonale mu znanym Konradem Kardasem. Obydwaj zawodnicy rywalizują między sobą m.in. w Polskiej Lidze Karate. Walka między nimi był wyrównana, jednak w samej końcówce Michałowi udało się wyprzedzić przeciwnika i rozstrzygnąć walkę na swoją korzyść.

Kolejny turniej za nami, kolejny raz mogliśmy obserwować jak przygotowania do startów głównych rozwijają naszych zawodników. Kto nie był, niech żałuje, bo turniej był na wysokim poziomie a nasi zawodnicy spisali się dobrze.




  Komentarze:
pokaż >
wczytywanie wczytywanie...


Dodaj:


zapisywanie zapisywanie...