Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.
Dowiedz się więcej, jak je wyłączyć.
Aby zapewnić poprawne działanie i wyświetlanie tej strony Twoja przeglądarka musi zezwalać na wykonywanie skryptów JavaScript!
Ararat Cup - relacja
[ dodano:  poniedziałek, 13 maja 2019 przez:  Maria Sowa ]
Informacje

W dniach 5-6 maja w stolicy Armenii - Erywaniu - odbył się II  międzynarodowy turniej karate tradycyjnego Ararat Cup. W turnieju startowali zawodnicy z 5 krajów - Armenii, Rosji, Izraela, Republiki Górskiego Karabachu oraz Polski. Zawody były poprzedzone seminarium mistrzowskim z Senesiem Włodzimierzem Kwiecińskim. Nasz klub w Armenii reprezentowało 3 zawodników: Maria Sowa, Michał Sowa i Dawid Gryzik.

             Starty juniorów, młodzieżowców i seniorów miały miejsce w niedzielę. Pierwszy na matę wyszedł Dawid Gryzik, przed którym było trudne zadanie zrewanżowania się Er Hovsepyanowi za finałowy pojedynek kata z mistrzostw Europy z 2017 roku. Niestety, tym razem znowu górą był Ormianin, a Dawid musiał się zadowolić srebrnym medalem. Później Gryzik wywalczył brązowe medale w fuku-go i kumite indywidualnym oraz ponownie srebro wraz z Natalią Firlit w em-bu.

            „Z Ararat Cup wróciłem z kontuzją, ale i doświadczeniami, które przełożę na moje intensywne przygotowania do startu w dalszych zawodach. Jestem za to wdzięczny i cieszę się, że mogłem być częścią tej imprezy

 

            Maria Sowa świetnie zaczęła już pierwszą konkurencję - kata indywidualne, zdobywając złoty medal. Jednak to nie była jedyna zdobycz medalowa Marii na tych zawodach:  w kumite indywidualnym bytomianka doszła aż do finału, tam jednak ulegając rywalce, tym samym plasując się na 2 pozycji.

            „Jestem zadowolona; w Armenii startowałam z nowym kata i wypadło naprawdę dobrze. Start i pozycja pozytywnie nastrajają przed zbliżającymi się Mistrzostwami Polski. W kumite miałam szansę sprawdzić się z zawodniczkami Armenii, Rosji i Górskiego Karabachu, które walczą zupełnie inaczej niż przywykłam. Takie doświadczenia bardzo cieszą”

 

            Ostatnim startującym bytomskim zawodnikiem był Michał Sowa. Pierwszą konkurencją, w której Michał wystartował było kata drużynowe (wraz z Krzysztofem Buczkiem i Michałem Kłoskiem), w którym Polacy zajęli ostatecznie 2 miejsce. W swojej ulubionej konkurencji, jaką jest funku-go, Michał pewnie dotarł do finału. W finale bytomianin rywalizował z mistrzem świata z 2016 roku i wielokrotnym medalistą mistrzostw Europy - Narkiem Iskandaryanem. Po zaciętym pojedynku wygrał Michał. Ormianin jednak zrewanżował się już chwilę później pokonując Michała w finale kumite indywidualnego.

            „Ormianie zawsze stawiają trudne warunki w kumite, tym bardziej cieszą mnie te starty. Praktycznie każda walka miała swoją historię. Jeszcze nie jestem do końca zadowolony z mojej formy, ale dzięki walkom z najlepszymi na świecie, a Iskandaryan jest jednym z najlepszych, będę powoli wracał do optymalnej dyspozycji”

 

            Ostatnią konkurencją i prawdziwą ozdobą turnieju było kumite drużynowe. W składzie Polski stratowali: Krzysztof Buczek, Michał Kłosek, Michał Sowa i Dawid Gryzik.  W pierwszym meczu Polacy walczyli z Republiką Nagornego Karabachu. Po dwóch pierwszych walkach był remis i dopiero w 3 pojedynku Michał Sowa przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Polski. Niestety, kontuzję odniósł Michał Kłosek i do finałowej walk z gospodarzami musiał wyjść rezerwowy Dawid Gryzik, który jest juniorem.

            Dawid wylosował walkę z Iskandaryanem i zaprezentował się naprawdę dobrze. W pewnym momencie zdobył wazari za technikę mae geri, jednak chwilę później spróbował jej ponownie i Ormianin wyrównał stan pojedynku kontrując atak Gryzika. Na domiar złego Dawid niefortunnie kopnął przeciwnika w kolano i odniósł kontuzję uniemożliwiającą dalszą walkę. Michał wychodził na ostatnią walkę przy stanie 12-8 dla Armenii. Po szalonym pojedynku, w którym wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie,  bytomianin rozstrzygnął pojedynek na korzyść Polski 18-16.

            Zawody były bardzo udane, a nasza skromna reprezentacja wraca bogatsza nie tylko o 10 medali, ale również o bezcenne doświadczenia.

Wyniki w pigułce:

Złote medale:

  • Maria Sowa w kata seniorek
  • Michał Sowa w fuku-go seniorów
  • Dawid Gryzik, Michał Sowa w kumite drużynowym seniorów (wraz z Krzysztofem Buczkiem i Michałem Kłoskiem)

Srebrne medale: 

  • Maria Sowa w kumite seniorek
  • Michał Sowa w kumite seniorów
  • Dawid Gryzik w kata juniorów
  • Michał Sowa w kata drużynowym (wraz z Krzysztofem Buczkiem i Michałem Kłoskiem)
  • Dawid Gryzik w enbu (z Natalią Firlit)
Brązowe medale:
  •  Dawid Gryzik w kumite juniorów
  •  Dawid Gryzik w fuku-go juniorów




  Komentarze:
pokaż >
wczytywanie wczytywanie...


Dodaj:


zapisywanie zapisywanie...